Strona Główna
niemiecka Inspekcja Transportu Drogowego
niemiecki Kodeks karny przedawnienia
niemieckie Biuro podróży Szczecin
Niemieckie obozy pracy przymusowej
niemiecko polski Słownik colinsa
Niemieccy działacze społeczni
Niemiecka broń Tajna
Niemiecka firma w Poznaniu
Niemiecka giełda aut
niemiecka giełda moto
niemiecka giełda papierów
niemiecka umowa zakupu
niemiecki alfabet gotycki
niemiecki Dialog w sklepie
niemiecki dla dzieci Lublin
  • jean charles peltier
  • citi jnternactiwie 24
  • czy na dzialce rekreacyjnej mozna postawic
  • przejsciu granicznym zgorzelec
  • porowatosc skaly
  • pozna us
  • Dezynfekcja wanien SPA
  • autogielda compl
  • debilni posowie

  • Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Niemieckie Samochody używane - ogłoszenia





    Temat: Bastlerfahrzeug


    Raczej będzie "pojazd złożony samodzielnie" lub po prostu "składak" lub coś
    w tym rodzaju. Masz części i po prostu składasz


    Nie calkiem tak. W niemieckich ogloszeniach samochodow uzywanych
    'Bastlerfahrzeug' oznacza, ze samochod jest w takim stanie, ze nie oplaca sie
    go remontowac w regularnym warsztacie, gdzie koszty pracy sa bardzo wysokie.
    Ale jesli sie samemu umie (albo ma kumpla, ktory umie) wykonac czasochlonne
    prace (spawanie podwozia, usuwanie rdzy, szukanie czesci zamiennych na
    szrotplacu) to mozna ten samochod znow doprowadzic do stanu uzywalnosci i
    przejdzie przez inspekcje techniczna.

    Tzn. "składak" tylko w tym sensie, ze duzo bedzie w nim czesci zamiennych
    (czesto nie oryginalnych) *po* remoncie,

    Daria





    Temat: samochod z Niemiec na firme

    Prosze o informacje jak wyglada rejestracja samochodu uzywanego z Niemiec na
    firme. W niektorych ogloszeniach jest zapis

    "MwSt. ausweisbar"

    czy tylko takie samochody z tym oznaczeniem mozna kupic na fakture VAT? Czy
    faktura zawsze jest w cenie netto - nastepnie pozniej naliczamy VAT w
    Polsce?

    Co w przypadku wprowadzenia do firmy auta zakupionego na umowe kupna
    sprzedazy od osoby prywatnej? Czy w takim wypadku jest mozliwoc oddzyskania
    VATu?

    Pozdr.
    q.







    Temat: Opłaca się ?


    To zalezy od tego co chcesz kupić w niemczech


    W Empikach sprzedaja pismo z ogloszeniami uzywanych samochodow z calej
    Europy, a glownie Niemiec.
    Masz ceny, opis, zdjecie , adres/ telefon/fax
    a czesto takze adres e-mail i strone www.
    Takze samochody powypadkowe.

    Bez tego przewodnika szkoda sie ruszac do Niemiec.





    Temat: uzywane samochody w USA ?
    autotader to koszmarnie drogie miejsce na zakup samochodu w USA!
    Zaloguj sie do www.kupujwusa.com powiedz cocie interesuje! Przeslemi ci
    zdjecia i kosztorys na zakup samochodu! Oclimy i dostarczymy do Polski!
    tylko powazne zapytania! WWW.KUPUJWUSA.COM - SPROWADZAMY Z USA
    WSZYSTKO:CO MOZNA KUPIC ON-LINE LUB W SKLEPACH, ALE TYLKO NA TERENIE
    USA!!!
    -SAMOCHODY DO NIEMIEC LUB DO ODBIORU W POLSCE! (POMAGAMY W OPLATACH
    CELNYCH I TRANSPORCIE). ZAMAWIAMY CZESCI ZAMIENNE NA INDYWIDUALNE
    ZYCZENIE,TAKZE LODZIE, SNOWBORDY, WSZELKIEGO RODZAJU ELEKTONIKE,
    UBRANIA,LEKI,ITP.

    KUPUJESZ BEZPIECZNIE PLACAC PRZEZ SERVICE WWW.ALLPAY.PL
    -LOGUJAC SIE DO SERWISU WWW.KUPUJWUSA.COM MOZECIE OTRZYMAC KOSZT
    PRODUKTU Z DOKLADNOSCIA DO
    15% CENY ZAKUPU. BEZPIECZNY SERVICE! JEDYNY SERVICE!

    Korzystaj z www.kupujwusa.com Znajdziemy najtaniej! Wyslemy najtaniej!



    | zna ktos moze jakiegos linka do amerykanskich stron z ogloszeniami
    | sprzedazy uzywanych samochodow

    www.autotrader.com

    Pete






    Temat: uzywane samochody w USA ?
    WWW.KUPUJWUSA.COM - SPROWADZAMY Z USA: SAMOCHODY DO NIEMIEC LUB DO
    ODBIORU W POLSCE! (POMAGAMY W OPLATACH CELNYCH I TRANSPORCIE. ZAMAWIAMY
    CZESCI ZAMIENNE NA INDYWIDUALNE ZYCZENIE,TAKZE LODZIE, SNOWBORDY,
    WSZELKIEGO RODZAJU ELEKTONIKE, UBRANIA, ITP. PRAKTYCZNIE WSZYSTKO CO
    MOZNA KUPIC ON-LINE LUB LUB W SKLEPACH, ALE TYLKO NA TERENIE USA.
    KUPUJESZ BEZPIECZNIE PLACAC PRZEZ SERVICE WWW.ALLPAY.PL  LOGUJAC SIE DO
    SERVISU WWW.KUPUJWUSA.COM MOZECIE OTRZYMAC KOSZTORYS Z DOKLADNOSCIA DO
    10% CENY ZAKUPU. BEZPIECZNY SERVICE! JEDYNY SERVICE!


    | zna ktos moze jakiegos linka do amerykanskich stron z ogloszeniami
    sprzedazy
    | uzywanych samochodow

    www.ebay.com

    Pozdrawiam





    Temat: Zakup Toyoty Avensis T25 - przed i po FL...

    ja bym aż tak na zdjęcia nie patrzył to że gdzieś tam coś jest to nie ma sie co dziwić przecież to nie nówka z salonu to jest 2003r samochód używany zawsze będzie miał jakieś ale, wiadomo trzeba zobaczyć na własne oczy
    Dokładnie. Zdjęcia nic ciekawego nie pokażą (poza kolorami itp.). Ja bym przede wszystkim sprawdził, czy jest faktura z niemieckiego salonu i na jaką jest kwotę. Można to porównać z niemieckimi ogłoszeniami i będzie mniej więcej wiadomo, czy coś jest podejrzane. Ja bym był bardzo ostrożny - auto bezwypadkowe, kupione w Niemczech i to W SALONIE, a do tego przecież dochodzi zysk polskiego pośrednika. Jeśli takie coś ma wyjść tak tanio (bo cena rzeczywiście niezła), to hmmmm...

    Co nie zmienia faktu, że "perełki" się zdarzają i przy odrobinie szczęścia można na takim zakupie wyjść naprawdę dobrze .



    Temat: Używane samochody - ogłoszenia
    Mam pytanie,czy zna ktoś dobre strony z samochodami w stylu allegro,otomoto,mobile ???strony z polski,niemiec belgi,holandi



    Temat: VOLVO z Włoch - czemu az tyle?


    Witam,
    przegladam ostatnio ogloszenia V70 2,5TDI 98-99' i zastanawia mnie
    czemu wiekszosc co by nie powiedziec wszystkie autka pochodza z Wloch?
    Jak to jest ogolnie z samochodami z z Wloch, wlosi dbaja o autka czy
    raczej nie, bo przebiegi raczej watpliwe ok 200tys:)


    Bo niemiecki rynek samochodow uzywanych zostal wyeksploatowany. Smaochody z
    wloch sa tansze, szczegolnie te z wyzszej polki.
    A przebiegi tych samochodow sa tak samo "prawdopodobne" jak tych z polski.
    Jesli  to samochod u handlarza w polsce to musisz sie liczyc z tym, ze wlosi
    cofneli licznik z 350 kkm na 210 a polak z 210 na 150 ... ;)

    Wlosi raczej o samochody nie dbaja, choc czasami mozna trafic na zadbany
    egzemplarz. Ostatnio mialem okazje przygladac sie cayenne turbo z wloch.
    Obraz nedzy i rozpaczy z przelacznikami uwalonymi ketchupem po poobdzierane
    od tylu fotele jakby gosc telewizory na tylnim siedzeniu wozil. Trzeba mocno
    uwazac na wloska inwencje tworcza w zakresie oszustw na samochodach.
    Poczawszy od falszowania rocznika a na montowaniu niesprawnych podzespolow
    (na sztuke) od innych samochodow konczac.

    Jest tez pozytywny aspekt, wiele z tych samochodow nigdy nie widzalo na
    reflektory zimy i soli drogowej :)

    Picasso





    Temat: Golf 1994 warto ?
    Właściciel tego samochodu jest osobą w średnim wieku w Niemczech miał dwóch
    właścicieli (co ciekawsze pierwszy właściciel rocznik 1912 - trochę mnie
    zdziwiło 82 lata w chwili zakupu). Byłbym 4 właścicielem tego pojazdu.
    Właściciel nie chce już spuścić ani grosza jest to cena ostateczna.
    Co ciekawsze wszędzie pisze się o zastoju i wysokich cenach na rynku samochodów
    używanych. W woj świętokrzyskim kupienie samochodu (szczególnie niemieckiego) w
    cenie ok 20 tyś jest bardzo trudne. Samochody są bardzo drogie i w kiepskim
    stanie. Niedawno oglądałem Golfa 1994 1.8 z przebiegiem 217 tyś z ceną
    wywoławczą 22 tyś zł gdy zadzwoniłem 2 dni po ukazaniu się ogłoszenia już był
    sprzedany. Następny 1994 silnik 1.6 wywoławcza 19500 zł w dniu ukazania się
    ogłoszenia sprzedany. Cordoba 1.6i 1995 rocznik nie schodzi poniżej 20000zł i
    schodzą jak ciepłe byłeczki. Jedna jest nie sprzedana od 2 tygodni gdyż ma
    przebieg 290 tyś (1994rok) a właściciel chce za nią 16 tyś zł. To samo dotyczy
    Astr piekielnie drogie i na ogół "golasy" z silnikiem 1.4. Co do stanu tych
    samochodów to można im sporo zarzucić. Wygląda na to że rynek jest "głodny"
    tych samochodów i jeśli nie będzie korekty akcyzowej to ich ceny jeszcze
    wzrosną.
    Pozdrawiam




    Temat: UWAGA OSZUST!!! OFERTY SPRZEDAŻY SUZUKI GRAND VITARA!
    Witam.
    Chciałem przestrzec wszystkich przyszłych nabywców samochodów używanych, szukających namiętnie "OKAZJI" na serwisach, allegro, otomoto.
    W ubiegłym tygodniu trafiłem na ogłoszenie sprzedaży Suzuki Grand Vitara, silnik DDiS, piękne, czarne rocznik 2006, full opcja wyposażenia, za 40700zł. Rejon : województwo zachodniopomorskie, Koszalin. Po wykonaniu telefonu, okazało się, że samochód jest jeszcze w niemczech, ale może zostać sprowadzone do Polski po wpłaceniu zaliczki 2000 PLN. Ostatecznie jednak nie zgodziłem się na zaliczkę, tylko zapytałem, czy mogę samochód odebrać osobiście. Człowiek przedstawiający się Jako PIOTR MERKE, rzekomo posiadający Komis samochodowy "Autoprofessional" ERST, przy KettelerStr. 9 w Kaiserslautern wyraził zgodę i umówiłem się z nim już na miejscu w czwartek 23.10.2008. na godź. 9.00. Zerwałem lokatę (miły Pan zgodził się na zapłatę w złotówkach, opuszczając mi cenę do 40.000 zł i dorzucając tablice zjazdowe z ubezpieczeniem w cenie), poprosiłem kolegę by ze mną pojechał, wziąłem 2 dni wolnego, swój stary samochód i wyruszyliśmy po wspaniałą OKAZJĘ. Na miejscu okazało się, że po ten samochód zgłasza się jeszcze jedna ekipa z Polski, umówiona pod ten sam adres (jak się okazało prywatnej osoby, starszego, niemieckiego małżeństwa) i na tą samą godzinę. Zrozumieliśmy, że coś jest nie tak.
    Oczywiście facet nie odbierał telefonów i nie podjął żadnego kontaktu z nami. Wróciliśmy do domu z niczym. Na szczęście nie wpłaciłem oszustowi żadnych pieniędzy, poniosłem jednak spory koszt wyprawy do Niemiec.
    Jeżeli kogoś jeszcze oszukał, proszę o kontakt na e-mail: mikke@interia.eu



    Temat: Ciekawa sprawa z glosowaniem


    | Opis: Grupa poswiecona marce Citroen. Pomoc wzajemna, wymiana
    doświadczeń.
    | ja jestem za tym, aby tematyka (zwłaszcza techniczna) dopuszczała
    | również peugeoty. W końcu obecnie to ten sam koncern, więc
    | doświadczenia użytkowników każdej marki PSA mogą być pomocne dla
    | drugiej.


    Ja proponuje, jesli juz taki podzial, to moze lepiej
    pl.misc.samochody.niemieckie
    pl.misc.samochody.francuskie
    pl.misc.samochody.wloskie
    pl.misc.samochody.inne
    pl.misc.samochody.gielda

    Ja np. od razu odpuscilbym sobie niemieckie i wloskie, bo na razie tego nie
    uzywam wiec nie ma potrzeby dowiadywania sie nt. co sie najczesciej tam
    psuje.
    Dopiero w momencie zakupu auta mozna by smignac sobie do archiwum i poszukac
    w KONKRETNEJ grupie. Wiadomo kazda "nacja" ma swoisty klimat motoryzacji.
    Niemcy to gruboblaszane wielkosilnikowce, Francja - auta dla wygodnych,
    Wlochy - cuoresportivo :)) Pod inne podpadalyby Daewoo, autka amerykanskie,
    itp., w gieldzie moglyby byc ogloszenia "sprzedam" oraz "co kupic"... proste
    ?

    Jurand.





    Temat: koszty importu autka - o czym zapomnia³em ?


    | Witam
    | Chiałbym skalkulować całkowity zakup samochodu w Holandii przy
    | zakupie autka za 1000 EURO.
    | Poprawcie mnie czy zapomniałem jeszcze o jakich kosztach, ewentualnie
    | podpowiedzcie czy ceny nie są zawyżone/zaniżone.

    |   Samochód  -- 1000 EURO
    |   Akcyza 65% -- 650 EURO
    |   Dojazd busem + pomoc w załatw. dokument. + opłaty
    | rejestr.czer.tablice, ubezp. -- 200 EURO
    |   Wyżywienie i noclegi na 5 dni ok. -- 100 EURO
    |   Paliwo na powrót (ok. 1400 Km)     -- 150 EURO
    |   Razem 2200 EURO x 4,8 zł = 10 560 zł

    |  Tłumaczenie dokumentów, BRIEF-- 150 zł
    |  I-sza rejestracja w RP -- 700 zł
    |  ubezpieczenie OC --  400 zł
    |  US "podat. od wzbogac." -- 200 zł
    |  Razem 1.450 zł

    | OGÓŁEM 10 560 zł + 1 450 zł = 12 010 zł

    | Zastanawiam się po prostu czy jechać i dlatego chce skalkulować taką
    | wycieczke po używany samochód.


    Bardzo trafione dla mnie ogłoszenie - amianowicie ja też kupiłem takie
    autko -vw passat 1990 r B+G tylko ze z 1100 euro wytargowałem na 500-
    mistrzowsko ale to szczegół. i włsnie mam pytanko jak juz mam umowę po
    niemiecku to jadąc do Polski musze mieć jeszcze cos oprócz ---ubezpieczenia
    , tablic zjazdowych, dowodu rejestracyjnego,ksiązki servisowej - o ile
    istnieje? no i tego co nie wiem co to -tzw. "BRIEF"-list czy co to jest ??-
    czy to określenie tej umowy w niemieckim języku jak ktoś wie to prosze o
    info . z góry dzieki pzdr. rudzik Warszawa-Huszcza gg4303065





    Temat: Sprowadzenie samochodu z Wloch
    Witam



    | Witam

    | :) ale zboczyliscie z tematu, a  ja nie o to pytalem :P
    | Ja nie zboczylem..
    | Pytanie dotyczylo szczegolow sciagniecia auta z Wloch, a nie czy
    | wogole sie to oplaca...
    | Pominmy kwestie "dlaczego", po prostu tak zdecydowalem i nie ma sie co
    | nad tym rozpisywac. To moje ryzyko :)
    | Duzo ryzykujesz, duzo. Nie od dzis wiadomo, ze auta z wloch sie nie
    | kupuje.
    | Zawsze sie duzo ryzykuje kupujac uzywany samochod. Coz, dla mnie
    | priorytetem jest stan auta, jak bylo serwisowane itp. Zlom mozna kupic
    | wszedzie... chyba nie ma sensu rozpoczynac ta dyskusje.
    ryzykujesz więcej niż ci się wydaje. zdaje się że kolegom chodziło o
    częste wałki. pokaż tylko tą okazję którą znalazłeś na niemieckim
    autoscout lub podobnych a każdy ci powie, że trafiłeś na wał.
    poczytaj archiwum keyword "samochód z włoch" lub podobne.


    W tym sek... ze to zadna okazja, a wrecz przeciwnie troche sie gosc ceni z
    tym samochodem... Jest to rzadko spotykane auto (a w zasadzie z tym
    silnikiem), a ze zdjec i jego relacji wynika, ze jest w bardzo dobrym
    stanie i warto sie przejechac. Ogloszen jest na tyle malo - lub po prostu z
    gory widac, ze nie ma po co jechac, ze jest duza szansa ze kupie to autko.
    Pozostaje kwestia jak to ewentualnie sprowadzic do PL.




    Temat: niemieckie strony z ogloszeniami

    Witam,
    Potrzebuje adresy najwiekszych stron niemieckich, zawierajace ogloszenia
    samochodow osobowych, uzywanych.
    Bede wdzieczny za pomoc.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Janusz

    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl






    Temat: Co wybrac?omega B vs. BMW 7 a moze inny
    Witam serdecznie, jestem nowy wiec nie wiem czy to odpowiednia grupa
    (jesli nie to prosze o wskazanie wlasciwej).
    Chcialbym kupic uzywany samochod z DE, raczej do 2-3 tys euro, bede tez
    montowal gaz (jaka wybrac instalacje i ile to moze orientacyjnie kosztowac?)
    Sklaniam sie ku Omedze B z lat 94-95, raczej MV6 lub duzy diesel,
    przegladajac aukcje zauwazylem sporo BMW 7 w niskiej cenie. To bardzo
    kuszaca propozycja ale czy sie oplaca? W gre wchodzilby model E32 (o ile
    sie nie myle). Czy jest to awaryjny samochod? Na pewno BMW to luksus i
    spora frajda z jazdy ale Omega jest tansza w utrzymaniu i nie budzi
    skojarzen w stylu "pan w stroju treningowym i ze skapa fruzura" :)
    A moze wziac pod uwage jeszcze inny samochod?
    Szukam czegos wygodnego, raczej auto niemieckie.
    Podstawowe wymagania jakie wymarzone auto musi spelnic:
    -dynamiczne
    -automat
    -klima
    -alufelgi

    Oba modele wystepuja czesto w ogloszeniach z tymi dodatkami wiec tu raczej
    problemu nie ma.

    Za wszelkie porady bede wdzieczny





    Temat: Silnik 1.6 16v 105KM w Astrze II


    | Mam następujący "problem". Chcę kupić używaną Astrę i natknąłem się na
    | ogłoszenie o sprzedaży Astry II z silnikie 105KM. Samochód jest z
    | Niemiec, obecny właściciel twierdzi że ma taki silnik i że na rynku
    | niemieckim można było zakupić auto z takowym silnikiem

    Niestety wlasciciel samochodu wprowadza Cie w blad (swoja droga ciekawe
    ze nie boi sie ze Klient spojrzy w brief czy DR, przeciez tam jest

    X16XEL 100KM. W pozniejszym okresie w niemczech pojawił się silnik Z16XE
              o mocy 101 KM. 1,6 105KM jest oferowany teraz w Astrze III i
    jest to inny silnik niż 1,6 100 czy 101 KM.


    I dokładnie o to mi chodzi. Koleś twierdzi, że jest to jednostka
    napędowa która jest obecnie montowana w Astrze III oraz że taka sama
    jednostka była zamontowana fabrycznie w jego Astrze II kupionej w
    Niemczech. Jednoznacznie twierdzi, że nie jest to Z16XE. Wydawało mi się
    to bzdurą i utwierdziłeś mnie w tym - prawdopodobnie ma właśnie silnik
    Z16XE, a koleś sam nie wie co to jest :)





    Temat: Silnik 1.6 16v 105KM w Astrze II


    Mam następujący "problem". Chcę kupić używaną Astrę i natknąłem się na
    ogłoszenie o sprzedaży Astry II z silnikie 105KM. Samochód jest z
    Niemiec, obecny właściciel twierdzi że ma taki silnik i że na rynku
    niemieckim można było zakupić auto z takowym silnikiem


    Niestety wlasciciel samochodu wprowadza Cie w blad (swoja droga ciekawe
    ze nie boi sie ze Klient spojrzy w brief czy DR, przeciez tam jest

    X16XEL 100KM. W pozniejszym okresie w niemczech pojawił się silnik Z16XE
               o mocy 101 KM. 1,6 105KM jest oferowany teraz w Astrze III i
    jest to inny silnik niż 1,6 100 czy 101 KM.





    Temat: Silnik 1.6 16v 105KM w Astrze II
    Cześć !
    Mam następujący "problem". Chcę kupić używaną Astrę i natknąłem się na
    ogłoszenie o sprzedaży Astry II z silnikie 105KM. Samochód jest z
    Niemiec, obecny właściciel twierdzi że ma taki silnik i że na rynku
    niemieckim można było zakupić auto z takowym silnikiem (egzemplarz o
    którym mówię został wyprodukowany w 2001 roku), natomiast w Polsce jest
    ten silnik dostępny dopiero w Astrze III.
    Wszystko pięknie, rzeczywiście tak jest ale nigdzie nie udało mi się
    uzyskać informacji o tym, że takie silniki były montowane w astrach II.
    Czy ktoś się z tym spotkał, ew. jest mi w stanie podać jakieś źródło
    informacji w tej sprawie ?




    Temat: Chcesz kupić używane auto w DE?? Uważaj na oszustów...
    Proceder wygląda tak - dodawane jest ogłoszenie o samochodzie w dobrym stanie, z dobrym wyposażeniem i superatrakcyjną ceną. Polak dzwoni i czeka na połaczenie...czeka...czeka i po 15 min. czekania ma rachunek ok. 80 zł. W ten sposób są zailsane telefony "sprzedawców"
    gazeta.pl radzi:
    1. Cena musi być realna, nie odbiegająca znacznie od normy.

    2. Niemiecki nr telefonu ma zwykle od 10 do 11 cyfr. Numery oszustów są zwykle krótsze.

    3. Kupując używane auto zapytaj kogoś z doświadczeniem. Oszustów czyhających na nowicjuszy jest bez liku, a brudnych sztuczek jeszcze więcej.
    artykuł
    jak to się mówi...głupich nie sieją, sami się rodzą



    Temat: Silnik 1.6 16v 105KM w Astrze II





    Cześć !
    Mam następujący "problem". Chcę kupić używaną Astrę i natknąłem się na
    ogłoszenie o sprzedaży Astry II z silnikie 105KM. Samochód jest z
    Niemiec, obecny właściciel twierdzi że ma taki silnik i że na rynku
    niemieckim można było zakupić auto z takowym silnikiem (egzemplarz o
    którym mówię został wyprodukowany w 2001 roku), natomiast w Polsce jest
    ten silnik dostępny dopiero w Astrze III.


    Tzn jakie, 1.6 16v?
    Byly nawet w astrze I.
    Tylko ze moc w I i II podawali 100KM.
    Rozchodzi sie o te 5KM?

    Pozdro

    Piotrek
    Clio Sport





    Temat: wyjazd po roverka

    miały wymienione wszystkie płyny eksploatacyjne, rozrząd, olej filtry itd
    W CDT nie ma potrzeby wymiany rozrządu jeżeli w momencie kupna jest OK. Cała reszta w Polsce to ok. 600zł. Poza tym ja wiem jaki mam olej a nie tylko, że wymieniony.
    Obydwa R75, które oglądałem w Polsce jako bezwypadkowe takie właśnie były. Nie mam żadnego doświadczenia z ogłoszeniami z Allegro.
    Trochę droga ta niemiecka gwarancja i tak jakby trudna do wyegzekwowania. Czytałem kiedyś o gwarancjach na używane samochody, to nie to samo co na nowe auta. Gwarancja na nowe też zresztą sporo kosztuje.
    Prawdopodobnie auta sprzedawane na rynek niemiecki będą miały bardzo dobrze sprawdzone i zrobione układy zawieszenia i hamulców (TUV).
    Ale w Polsce to się chyba też taniej (i dobrze) naprawi.



    Temat: KUPIĆ- NIE KUPIĆ DACIA SANDERO
    Waski:
    "Jezu ale ty masz podejście do używanych aut. Lepiej o nich z tobą nie rozmawiać, bo byś jeszcze popełnił morderstwo w obronie Daćki."

    Skąd takie wnioski Kolego?

    Chodzi mi tylko oto o czym napisał strefa (patrz nastepny post) oraz o ogłoszenia w którym włascicielem samochodu z Niemiec jest niepąlaca emerytka, dojeżdzająca swoja audicą tylko raz na tydzień do kościoła i to tylko przy słonecznej pogodzie (bo jak padał deszcz to w obawie o lakier zostawiała auto w garażu ).
    A teraz ta emerytka sprzedaje prawie nowe auto z minimalnym przebiegiem do Polski(wiedziona ogromnym sentymentem do naszego kraju i jego mieszkańców)...

    Bądźmy poważni waski...

    Czuje sie jak w przedszkolu



    Temat: ktory z tych samochodow wybrac?
    tylko nie fiat !!!
    A serio, to jestem za wozkami niemieckimi, choc sam jezdze japoncem
    Chyba corsa bylaby najlepsza.


    mam 10 000 zl i chce kupic jakis uzywany zachodni maly samochod.
    dopiero ucze sie jezdzic i to bedzie moj pierwszy samochod.
    ktory z tych samochodow wybrac (wszystkie z malymi silnikami)
    w nawiasach podalem przyblizone roczniki-z ogloszen i z eurotax'u

    citroen ax (r.91-92)
    opel corsa (r.88-89)
    opel kadett (r.86-87)
    peugeot 205 (r.90-91)
    renault 19 (r.87-88)
    volkswagen polo (r.87-88)
    fiat uno (r.91-92)

    ewentualnie jaki inny byscie polecali? (oprocz polskich)
    ma byc dosc maly, ekonomiczny, tanie i latwo dostepne czesci.
    zamierzam jezdzic na gaz.

    emil

    ICQ: 8118373






    Temat: [O1] Zakup używki rocznik 2000 - 2002 - 1.9TDI (liftback)
    Był tu niedawno taki fajny link do ogłoszenia o policyjnym passacie z Niemiec. Generalnie ogłoszenie było elaboratem na temat sytuacji na rynku aut używanych w Polsce. Była tam taka mądra rzecz napisana. Otóż autor drwił z polskich nabywców, którzy są przekonani, że Niemcy, Belgowie i Francuzi to frajerzy, którzy z radością oddają swoje bezwypadkowe auta za pół ceny w ręce polskich kupujących. Jak widać do tej grupy "dobrodusznych sprzedających" dołączyli również Włosi
    I sprzedają Octy TDI za 14 500 zł...
    Co do czujników grubości powłoki lakierniczej to sorry, ale jest to jak dla mnie jeden wielki "pic na wodę". Można na nowym samochodzie , który prosto co wyjechał z fabryki zmierzyć grubość warstwy lakieru i okaże się, że każda część ma inną. Niestety wpadki zdarzają się nawet w fabrykach mercedesa i często jakaś część karoserii idzie do poprawki. Więc te czujniki są tak naprawdę na plaster. I co to w ogóle za czujnik za 5 tys?!!! Chyba był do kupienia w promocji z laptopem... proszę Cię
    Tak na marginesie to cała ta sytuacja jest niebywała - nie dość, że super cena to jeszcze poznałeś jedynego na świecie Włocha-pedanta. Tak się składa, że kilka razy dane mi było sporo czasu spędzić we Włoszech i makarony do granic możliwości katują fury. A syf w środku to już mają niemiłosierny.
    Generalnie to sorry za OT, ale naprawdę albo zostałeś ofiarą klasycznej ściemy, albo tak jak napisał Alfee - jest to super wyjątkowy wyjątek od reguły. Z całego serca życzę Ci aby to było to drugie...



    Temat: Auto Świat - numer 5 - w kioskach od wczoraj :)
    Witam,
    tym razem z malym poslizgiem informuje co w numerze 5-tym, od wczoraj
    dostepnym w sprzedazy

    * Nowosci koncernu Fiata : Lancia Fulvietta, Punto MPV, nowa Multipla i inne
    * Kolejna relacja z Detroit : studyjne samochody Dodge'a
    * Zimowe problemy z aluminiowymi silnikami VW (ten artykul dedykuje tym,
    ktorzy nadal snuja
    spiskowe teorie o naszych rzekomych ukladach z niemieckimi producentami :))
    * Porównanie: Lancia Thesis 2.4 20V Emblema, Mercedes klasy E 2.6 Elegance
    * Test : Peugeot 807 2.2 HDI ST
    * Test telegram: Ford Transit 2.0 TDCi 280 S
    * Test telegram: Fiat Punto 1.2 16V Sound
    * Test telegram: Renault Vel Satis 3.5 V6 Privilege
    * Porady : typowe uszkodzenia szyb i sposoby ich naprawy
    * Porady: urządzenia do pomiaru ilości gazu w butlach
    * Porady: odtwarzacze CD z dolnej polki cenowej, nowosci 2003
    * Uzywane: Saab 900 2.0 16V Turbo [1990-93]
    * Uzywane: Ceny aut osobowych, terenowych i vanow, Luty 2003
    * Sport - 10 lat Subaru Imprezy
    * Sport - Rajd Dakar 2003

    Ponadto z ciekawostek numeru:

    * Rozstrzygnięcie konkursu AUTO NUMER 1 w Polsce
    oraz wyniki plebiscytu w innych krajach Europy

    * Rozwiązanie konkursu z okazji 400 numeru AŚ + lista nagrodzonych

    * AŚ i Newsweek rozpoczyna test biopaliw - jaki wplyw faktycznie
    maja biopaliwa na nasze auta.

    * Comiesięczny dodatek - Auto Market: ceny, oferta rynkowa, ogloszenia
    drobne

    Pozdrawiam
    i zapraszam do lektury !





    Temat: kraj i panstwo


    Adam Twardoch:

    | Czy Serbia jest niesuwerenna bo używa marki niemieckiej jako waluty?

    Oficjalnie to zadekretowano?
    Może to tylko tak jak w Panamie: oficjalnie jest jakaś
    waluta krajowa, a w obiegu faktycznie tylko dolary.
    Zresztą - w pobliskiej wsi właściciel sklepu
    gotów jest ode mnie przyjmowac dolary.
    Od nieznajomych - nie, bo boi się fałszywych.
    Gdyby nie ten aspekt, nie miałby nic przeciwko.
    Nawet przy wysokim kursie złotówki.
    A zresztą... I tak będziemy mieli euro...
    Pozdrawiam
    St.T.


    U nas podobno operowanie walutami obcymi w obrocie pozabankowym jest
    zakazane, jednak widuję ogłoszenia w rubryce wycieczki (marki RFN) i
    mieszkania (dol USA), a dawniej także samochody. I co - nico.
    A w San Marino można kupować za nasze złotówki...
    Mirnal





    Temat: BMW E-34 535

    < Zauważalne są


    także ceny tych używanych aut np do 1500E łatwo wyszukać 535i a z 525i z
    nowszym silnikiem o to ciężej są chętniej wykupowane.


    Wlasnie o cene  tez tutaj chodzi, za roznice + troszke $ pomiedzy 535i a
    525i mam wtrysk gazu
    No i chodzi tez o to aby nie zjezdzic calych Niemiec, zeby na ladna 525i w
    dobrej cenie trafic.
    Przynajmniej narazie rozumuje tym tokiem


    Reasumując jeśli napaliłeś nię na 535i to droższy 540i z manualną 6
    bieg.skrzynią biegów już wymiata ale o spalaniu już nie wspomne...


    Co do 540i mam male obawy, chodzi mi glownie o dostepnosc czesci, nie wiem
    jak z nimi
    jest do 8 cylindrowki, nio i to napewno bardziej skomplikowany i mniej
    popularny model, druga
    sprawa, to to ze prawie wszystkie 540i jakie widzialem w ogloszeniach to
    automaty :-(


    Osobiście poleciłbym ci najbardziej 525i 24v lub w ostateczności 520i 24v.
    Jakoś to jeżdzi i jest dość ciche


    Mysle, ze 525i 24v jak sie ladnie trafi , lub tansze w kupnie 535i + wtrysk
    gazu


    P.S Jak ci się znudzi to kup Merca;


    a co bys polecal z Meska 124 (silniki), zeby to jakos jezdzilo, ewentualnie
    co innego z M?
    Kasa wchodzi narazie w gre 2000EU za samochod (bez oplat).
    Znajomy ma 124 2.6 i z tego co mowil na trasie przy 180km/h spalil mu
    18L/100km (benzyna)
    Wydaje mi sie, ze M pala chyba jeszcze wiecej od B.

    Pozdrawiam
    Slesz   [Szczesliwy user E-30 2.7]

    P.S.
    Dzieki za wyczerpujace odpowiedzi :-)





    Temat: SKARBIMIERZ 16-17.09
    Napalilam sie na ten plenerek, mimo ze wszystko wskazywalo na to, zeby to popierdolic i ruszyc na wagonowe dramy- pogoda, zepsuty samochod, plakaty na miescie w kolorze pink, ogloszenia w gazetach takich jak sufler[!!!]. Wierze ze w sobote bylo dobre party[no tak, uratowali je wsroclawscy didzeje], ale piatek mnie zlamal, przerosl, zgial w pol, takze rozwiniecia biby nie doczekalam. Nie no, takiego gowna to jeszcze nie slyszalam, ani tez nie widzialam. Przez cala noc blue velvet i przeboj la la land [!!!] oraz africa bambata i hit sprzed lat bodajze siedmiu- agharta. co najlepsze nie byl to szczyt lipy, gdyz tym okazal sie koles robiacy tak zwane vocale! darl ryja w mikrofon do wiekszosci piatkowych grajkow, bo naprawde ciezko ich nazwac dj'ami. Kurcze ja dam sobie glowe obciac ze ci niemieccy i angielscy didzeje z piatku to byl syn burmistrza i szwagier wojta. ci goscie chyba pierwszy raz w zyciu widzieli mixer, zreszta tak mi sie troche zdaje ze go w ogole nie uzywali, tylko trzaskali z kompa, a mixowal jedynie ten od lalalandu i afrykii. I te "wizualizacje" z windows playera a od czasu do czasy kaczor donald i myszka. Nie no szczyt porazki. muza to zwykle lubudubu, nawet nie moge powiedziec ze forma bez tresci, bo nawet formy brakowalo. masakra, masakra, masakra. gratuluje tym co dotarli w sobote- mieliscie ludzie zajebiste szczescie. ja nie dotrwalam. w hangarze nie dalo sie wytrzymac bo muze wyganiala- bawilo sie 5-10 osob, kto mogl ten uciekl. na dworze pizgawica zwiastujaca nadciagajaca zime. zwialam rano. moral- NIGDY WIECEJ LEGALNYCH IMPREZ W PLENERZE I......WAGON, WAGON, WAGON- NIECH ZYJE WAGON I INNE WROCLAWSKIE KWASNE MIEJSCOWY



    Temat: niemieckie strony z ogloszeniami
    Witam,
    Potrzebuje adresy najwiekszych stron niemieckich, zawierajace ogloszenia
    samochodow osobowych, uzywanych.
    Bede wdzieczny za pomoc.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Janusz




    Temat: linki do niemieckich stron z ogłoszeniami


    Proszę o podanie linków do niemieckich stron z ogłoszeniami sprzedaży
    używanych motocykli, samochodów [...]


    www.mobile.de

    Pozdrowka
    Marek





    Temat: linki do niemieckich stron z ogłoszeniami
    Proszę o podanie linków do niemieckich stron z ogłoszeniami sprzedaży
    używanych motocykli, samochodów (jeśli ktoś dysponuje taką wiedzą).

    Dzięki
    Rafał





    Temat: Dlaczego u nas uzywane samochody sa takie drogie ???


    | porównaniu do krajów zachodnich . Moze to jest spowodowane tym, że nasi
    | zachodni sasiedzi czesciej zmieniaja samochody ?

    Wiesz, śmiech mnie bierze, jak widzę aukcje np: sprzedaje jakiś jeleń poldka i chce
    za niego np 6000 pln, dlaczego? Ostatnio znajomy kupił volvo 440 diesel z bajerami za
    1200 euro (nie z komisu niemieckiego tylko z ogłoszenia w niemczech) po opłatach i
    właściwie "wstawionej" cenie wyszła przyjemna akcyza i całość wyszła około 8000 pln
    ze wszystkim... a w takiej sytuacji są ludzie, którzy chcą sprzedać sportową odmianę
    czołgu (poloneza) i to jeszcze za taką kasę... za pare miesięcy wspomniany przedmiot
    (polonez) będzie wart gdzieś ze 200 pln... :-)


    No cóż, sa rózne gusta. U ludzi którzy nigdy nie widzieli poloneza
    pokutuje przekonanie że "lepszy jest 20letni zachodniak niż 3 letni
    polonez". Tutaj śmiech mnie bierze i chętnie bym się z takim zamienił,
    jakbym miał 20letniego grata.
    Poldek jeszcze długo będzie nie do pobcia przede wszystkim w jednej
    kategorii. Cokolwiek się w nim nie zepsuje naprawisz to własnoręcznie z
    książką w ręku i przy użyciu częsci dziesięciokrotnie tańszych niż do
    zachodniacków.
    Fakt - konstrukcja jest dość stara, technologicznie jest słaby, rdza
    zaprasowana w blachach, ale jak widzę moich kiku sąsiadów z zachodnimi
    "furami" w takim stanie blacharskim ze bałbym się dotknąć taki samochód
    to ja wole mojego poldka. Rdze tez można zwalczyć, w najgorszym razie
    wymieniając całe elementy (np. całe poszycie dżwi za olbrzymią sumę 18
    zł). Z ciekawostek: jednych dzrwi u siebie nie dopilnowałem, zjadła im
    ruda rynienke. Na ich miejsce dostałem za 0 zł od znajomego drzwi z jego
    maszyny, co ciekawe z 1982 roku, w stanie blacharskim idealnym! Tak więc
    z tą rdzą to tez nie zawsze prawda.
    Zreszta cóż - poldek jak coś w nim odmówi posłuszeństwa to z reguły
    pojedzie dalej, albo można coś szybko "wykobinować" na miejscu (miałem
    takie sytuacje dwa razy w ciągu łacznego 5 letniego używania poldów -
    śmierć pływaka przez utopienie i nieszczelna kopułka - koszt obu to po
    15 zł, a jechac się dało, tylko dość trzebab było po garach dawać). A z
    zachodnimi wozami z reguły nie jest tak rózówo... Grata trzeba na ulicy
    zostawić bo się nie opłaca naprawiać, albo się już nie da (dostepnośc
    części zerowa).





    Temat: Kupujesz używany samochód? Już, gdy dzwonisz po informację,
    Chcesz kupić samochód w Niemczech, a nabijasz sobie potężny rachunek za telefon. Pieniądze trafiają do oszustów.

    O zjawisku pisze serwis motofakty.pl:

    "Audi A4 z 2001 r., bezwypadkowe, z silnikiem 1.8, srebrny metalik, ABS, wspomaganie, elektryczne szyby, aluminiowe felgi, nawigacja" i do tego cena: "4100 euro". Mogłoby się wydawać, że tylko głupi przepuści okazję na kupienie sobie takiego auta. W rzeczywistości jest tak, że nie tylko naiwny da się skusić. Zwykle bowiem takie okazje kończą się tym, że dostajemy potężny rachunek za telefon, a auta jak nie było, tak nie ma.
    Jak donoszą Motofakty, takich ofert na jest mnóstwo, zwłaszcza na niemieckich portalach, popularnych wśród Polaków, którzy chcą na zachodzie wyhaczyć tanie używane auto.

    Dziennikarze Motofaktów zadzwonili pod jedno z ogłoszeń ("Skoda octavia z 2003 r. za 2,5 tys. euro"):

    Brzmi zachęcająco. Jeden sygnał, drugi. Nikt nie odpowiada. Po chwili damski głos informuje nas, byśmy poczekali na linii. Czekamy... Mijają kolejne - jak się potem okazało - cenne sekundy.
    Rozłączamy się wreszcie, by nie zbankrutować. 20 zł przepadło - to jest połowa karty zasilającej telefon. Prawdopodobnie jednak dofinansowaliśmy telefon niby-sprzedawcy.
    Ogłoszenia pojawiają się na krótko. W chwilę potem znikają.

    Jeden z czytelników motoryzacyjnego serwisu czekał na linii 15 minut i stracił prawie 80 zł. I tak cieszy się, że zadzwonił. Gdyby pojechał od razu we wskazane miejsce w Niemczech, straciłby 2 tys. zł.

    Doświadczeni klienci niemieckich komisów radzą, jak rozpoznać wiarygodne ogłoszenie:

    1. Cena musi być realna, nie odbiegająca znacznie od normy.

    2. Niemiecki nr telefonu ma zwykle od 10 do 11 cyfr. Numery oszustów są zwykle krótsze.

    3. Kupując używane auto zapytaj kogoś z doświadczeniem. Oszustów czyhających na nowicjuszy jest bez liku, a brudnych sztuczek jeszcze więcej.

    http://www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5147930.html



    Temat: Niemcy z nas się śmieją. Czyścimy im szroty...
     Witam wszystkich grupowiczów pl.misc.samochody!!!

    na pl.misc.samochody coś takiego:


    http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=544048
    Niemcy z nas się śmieją


    I  się  wcale  nie dziwię. To ściąganie samochodów stało się paranoją.
    Zamiast  urealnić  ceny  na  rynku  wtórnym  przynajmniej  do  poziomu
    niemieckiego  to  zobaczyliśmy  działanie ściągania na masową skalę by
    tylko  sobie  zarobić  na  tym.  I  tak ceny nie ustala się w realnych
    granicach   tylko   handlarze   oczywiście  ustalają  je  na  poziomie
    maksymalnego  zarobku.  Równają  ją  do cen rynkowych w Polsce. Jednak
    kiedyś  się to skończy. Ceny używanych samochodów pójdą znacznie w dół
    aż  osiągną  poziom niemiecki. Podaż przewyższy popyt (czyli handlarze
    będą  musieli:  1.  Obniżyć ilość oferowanych produktów lub 2. Obniżyć
    cenę), tego znamiona już można zaobserwować. Co to oznaczać będzie? ;)
    Wszyscy  nowi posiadacze samochodów (tych import durch DE, NL) dostaną
    na roku przy wartości zakupu 20tyś ze 4-6 tyś w tyłek. Niczym na nowym
    aucie  wcześniej.  Ceny  u  nas  się w końcu urealnią i nie będzie się
    opłacało  sprowadzać  samochodów  z  zagranicy.  Co ciekawe tym "nowym
    właścicielom" także nie będzie się opłacało kupionych sprzedawać, gdyż
    ceny  będą  za  niskie.  Najgorszą sytuację będą jednak miały osoby co
    kupiły  nowe  samochody  w  kraju  gdyż  wartość  takiego  auta będzie
    drastycznie spadać a nie jak dotąd w miarę łagodnie schodzić z ceny.

    Rynek  ma  swoją  pojemność  a  ci  co przeglądają ogłoszenia giełdowe
    zapewne widzą, iż koniec się dużymi krokami zbliża.

    Ogólnie   z   zyskiem  wyjdą  szroty,  mechanicy,  lakiernicy,  sklepy
    auto/motoryzacyjne.  W  dłuższej  perspektywie handlarze i właściciele
    stracą.





    Temat: Jaki samochód? (tym razem zupełnie inaczej) - długie
    Dzisiaj rano dopadła mnie depresja. Depresja akcyzowo-podatkowa.
    Oto bowiem w końcu mam możliwość kupić samochód. Marka i model
    nie są tu ważne, nie chcę rozpętać dyskusji o wyższości czegoś
    nad czymś.

    Mam na ten cel 30.000 złotych, gotówką. Nie chce żadnego kredytu,
    bo nie wiem jak będzie z pracą. Zajrzałem do ogłoszeń. Za te
    pieniądze mógłbym kupić coś niezłego, z rocznika powiedzmy
    96-97. W tej klasie co mnie interesuje. Auto ma być duże,
    bezpieczne i tak dalej.

    Zajrzalem do sąsiadów. Nieśmiertelny mobile.de wypluł mi
    w żądanej kwocie (około 7-8 tysięcy euro) sporo ciekawych
    propozycji. Dużo ciekawszych niż w Polsce, często pierwszy
    właściciel, niebite, małe przebiegi. Żyć nie umierać.
    Aby na pewno?

    Jest pewien bandyta, który koniecznie nie chce, abym miał
    dobre auto. Bandyta jest pazerny i nie pozwoli mi kupić
    dobrego samochodu za granicą. Bandyta ten nazywa się polskie
    państwo. BANDYTA? Tak! Bandyta. Bo chce ode mnie, za to,
    że sobie kupię nienajgorszy samochód (ale używany) prawie
    drugie 30.000 złotych. Dochodzimy do kwoty niebagatelnej,
    60.000, z czego połowa to haracz.

    I teraz dochodzę do sedna. W imię czego ten bandyta bierze
    te pieniądze? Poczytałem trochę i wyszło mi na to, że ma być
    ochrona polskiego rynku nowych samochodów. Ochrona interesów
    korporacji, które rozdają (zapewne?) sute łapówki aby utrwalić
    ten stan rzeczy. No bo sprzedając nowe auto firma nie tylko
    ma kasę z jego sprzedaży ale i serwisu.

    Co więcej - doczytałem się, że trwają pracę nad wprowadzeniem
    "okresu przejściowego" po wejściu do UE, aby opowiązywała
    już nie akcyza ale "opłata rejestracyjna" , która wartościowo
    ma odpowiadać mniej więcej akcyzie, dla aut kupionych za
    granicą.

    Dzięki pazerności naszego ukochanego bandyty-państwa,
    nie kupię sobie pewnie samochodu, na jaki mnie teoretycznie
    stać. Nie kupię, bo akcyza mnie załatwiła. Zarabiam mniej
    od naszego sąsiada z Niemiec czy Danii, płacę 2-3x wyższe
    podatki (mimo mniejszego dochodu) a państwo i tak mnie
    okrada. Bandyta, złodziej, gorszych słów już nie użyję,
    ale same się cisną na usta.

    Piękny mi wolny rynek, gdzie obywatel, na którego rzecz
    ma teoretycznie państwo działać (z definicji) okrada
    go, na każdym kroku.

    pozdrawiam p.m.s.owiczów ...





    Temat: UWAGA OSZUST!!! OFERTY SPRZEDAŻY SUZUKI GRAND VITARA!

    Witam.
    Chciałem przestrzec wszystkich przyszłych nabywców samochodów używanych, szukających namiętnie "OKAZJI" na serwisach, allegro, otomoto.
    W ubiegłym tygodniu trafiłem na ogłoszenie sprzedaży Suzuki Grand Vitara, silnik DDiS, piękne, czarne rocznik 2006, full opcja wyposażenia, za 40700zł. Rejon : województwo zachodniopomorskie, Koszalin. Po wykonaniu telefonu, okazało się, że samochód jest jeszcze w niemczech, ale może zostać sprowadzone do Polski po wpłaceniu zaliczki 2000 PLN. Ostatecznie jednak nie zgodziłem się na zaliczkę, tylko zapytałem, czy mogę samochód odebrać osobiście. Człowiek przedstawiający się Jako PIOTR MERKE, rzekomo posiadający Komis samochodowy "Autoprofessional" ERST, przy KettelerStr. 9 w Kaiserslautern wyraził zgodę i umówiłem się z nim już na miejscu w czwartek 23.10.2008. na godź. 9.00. Zerwałem lokatę (miły Pan zgodził się na zapłatę w złotówkach, opuszczając mi cenę do 40.000 zł i dorzucając tablice zjazdowe z ubezpieczeniem w cenie), poprosiłem kolegę by ze mną pojechał, wziąłem 2 dni wolnego, swój stary samochód i wyruszyliśmy po wspaniałą OKAZJĘ. Na miejscu okazało się, że po ten samochód zgłasza się jeszcze jedna ekipa z Polski, umówiona pod ten sam adres (jak się okazało prywatnej osoby, starszego, niemieckiego małżeństwa) i na tą samą godzinę. Zrozumieliśmy, że coś jest nie tak.
    Oczywiście facet nie odbierał telefonów i nie podjął żadnego kontaktu z nami. Wróciliśmy do domu z niczym. Na szczęście nie wpłaciłem oszustowi żadnych pieniędzy, poniosłem jednak spory koszt wyprawy do Niemiec.
    Jeżeli kogoś jeszcze oszukał, proszę o kontakt na e-mail: mikke@interia.eu
    A możesz podac jakies konkretniejsze namiary? Bo opisałes tutaj historie ale żadnych danych które mogły by kogos na cos naprowadzic.



    Temat: UWAGA OSZUST!!!
    Witam.

    Wpis ten ma na celu ostrzeżenie wszytkich kupujących auta, aby nie popełnili takiego błędu jak ja. Otóż od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem kupna używanego samochodu. Padło na VW Golfa IV generacji. Niestety padłem ofiarą oszusta!!! Ciekawą ofertę znalazłem w portalu otomoto.pl
    Był to vw z 1998 roku bogato wyposażony z niskim przebiegiem 85 000km (co głównie mnie skusiło) i w 100% BEZWYPADKOWY. Oszust zapewniał mnie telefonicznie, że autem tym był na stacji diagnostycznej i jest całkowicie bezwypadkowy. Aby obejrzeć samochód musiałem przejechać 320 km. Zaufałem człowiekowi i zaryzykowałem.
    Na miejscu zobaczyłem wypucowanego golfika który prezentował sie ładnie miał jakieś ubytki lakiernicze ale wiadomo, że nie jest to nowe auto. Wrażenia z jazdy były niczego sobie. Kupiłem auto pomimo że nie miał wspomnianego w ogłoszeniu alarmu ani systemu ASR (utargowałem tylko na tym troche).
    I tutaj popełniłem poważny błąd. Chcąc założyć alarm musiałem zdjąć część dywaników ( już w przydomowym garażu). Okazało się że drzwi od strony kierowcy, zarówno przednie jak tylne są pod tapicerką czarne! wspawany jest również inny słupek a cały samochód ma inny odcień niż wewnątrz (caly malowany!!!). Przy myciu okazało się, że między słupkiem a tylnymi drzwiami jest szpara którą dostaje się woda :/ I w dodatku "nowy" lakier łuszczy się przy zamkach... A ponadto nie mam ani lewarka, ani trojkata czy gasnicy...
    Nie wiem co będzie za jakiś czas, ale kupno tego auta było największym błędem jaki popełniłem. Najgorsze że samochód jest sprowadzony i nie sporządziłem z oszustem umowy. Wręczył mi on tylko umowę niemiecką z wolnym miejscem na podpis i dane kupującego. Wciskał i kity ze tak będzie lepiej a ja głupi uwierzyłem (teraz wiem że było to celowe działanie abym nie miał możliwości zwrotu auta :/ ).

    Wniosek: Nie kupujcie auta na huraaaa... Warto dokadnie je obejrzec i pojechac nim osobicie na stacje diagnostyczna lub przynajmniej wyposazyc sie w tester grubosci lakieru (kosztuje grosze na allegro ok. 30 zl). Nie wierzcie w kity ze w kazdym aucie cos odstaje itp. to jest samochod z fabryki i musi byc wszystko ok! Najlepiej pojehac po auto z kims kto kupil juz niejedno i zna sie na tym bardzo dobrze...

    Jezeli ktos mialby pytania postaram sie odpowiadac w tym poscie.
    Pozdrawiam wszystkich czytelnikow i ostrzegam przed oszustami...[img][/img]



    Temat: nieuczciwy sprzedawcy
    Niestety mam podobne doświadczenia, całe lato szukałem auta dla żony.
    Wymyśliliśmy że kupimy sobie Forda Escorta Kombi z silnikiem benzynowym 1,6
    lub 1,8 16V, rocznik 1996-1999, coby miał ABS, poduszkę, nie był biały i był
    sprowadzony z Niemiec aktualnie a nie kilka lat temu kiedy z 3 składano 1.
    Samochody kupuję średnio raz na 4 lata i były to dotychczas nowe, więc nie
    wiedziałem w co się pakuję decydując się na zakup używanego. Na samochodach
    się kompletnie nie znam, nie mam żadnego znajomego co się zna więc jeździłem
    i oglądałem sam.
    Moje spostrzeżenia są dokładnie takie same jak Twoje 95% handlarzy
    sprowadzających auta to p.. kłamole, oszuści, naciągacze itp. Oglądnąłem
    kilkadziesiąt Escortów "bezwypadkowy", "stan igiełka", "idealny tylko lać i
    jeździć" w których ja jako laik widziałem ślady nieudolnych napraw
    blacharskich, idealnie wyczyszczone silniki - jak z fabryki, elementy
    wewnętrzne w różnych odcieniach, rdzę której na zdjęciach w ogłoszeniach nie
    było widać, w rozmowie telefonicznej przed przyjazdem też jej nie było, a na
    miejscu jakimś dziwnym trafem się pojawiała. Chyba z 3 razy pojechałem
    oglądać auto ponad 100km od mojego miejsca zamieszkania bo miało być
    "idealne", w jednym przypadku miało w klapie bagażnika dziurę o średnicy 3cm
    a cholerny gnojek, który godzinę wcześniej przez telefon twierdził że jest w
    100% idealne wzruszył ramionami i powiedział że każdy blacharz mi to za 100
    zrobi. Ale ja k... chciałem kupić auto w 100% sprawne! a nie błąkać się po
    mechanikach i blacharzach.
    Dobra skończę już bo zaczyna mnie trząść jak sobie to przypominam. Dodam
    jeszcze tylko że w końcu na początku września udało mi się kupić tego
    "idealnego" ale szczęście moje nie trwało długo bo 27 grudnia auto zostało
    rozbite i to tak że ja nie mam ochoty go naprawiać i nim jeździć, tylko
    sprzedam go takiego jaki jest i ..... obecnie mam wielki dylemat. Bardzo
    Żonie i w naszym gospodarstwie ten Escort pasował, nie wiem czy szukać po
    raz kolejny używanego, nowe auto tej klasy i rozmiarów to sporo większy
    wydatek, nowe ale mniejsze nie sprawdzi się, więc ..... pewnie będę zmuszony
    przeżyć to jeszcze raz ;o)

    pozdrawiam, jacek





    Temat: Czy hodowla ptaków ozdobnych jest opłacalna?
    Przyznaję, nie udało mi się sprowokować do dyskusji i sprowadzić ją na warunki krajowe. Tylko nie rozumiem Ciebie lobo, dlaczego masz pretensje do zachodnich ferm, które powstały już dawno temu, tak dawno że wielu z nas dopiero raczkowało [dosłownie i w przenośni],l a wielu nie było nawet na świecie. Powstały, aby zaopatrywać rodzimych miłośników ptaków w myśl powszechnie znanej reguły - gdzie jest popyt tam podaż. To właśnie w tych krajach jest najwięcej miłośników ptaków ozdobnych i dla nich są adresowane " wyprodukowane ptaki". Jeżeli fermy, to elementarne zasady ekonomiczne , które lobo wymieniasz. To my hodowcy możemy mieć tylko i wyłącznie pretensje do siebie że dajemy się wpuścić w maliny, zadając się z handlarzami 'śmieciami'.Każdy z nas dostaje wypieki na twarzy kiedy spotka go 'jedyna okazja'.
    I sprawdza " czy to działa", mimo że już przed nami wielu przeszło przez "to pole minowe'.Również i ja "stary osioł"to sprawdziłem dając się namówić na "okazję przywiezienia z zachodu pary ptaków".
    A gdzie lobo , sajga i ogromna rzesza hodowców elementarz hodowcy, który mówi że ptaki najlepiej kupować:
    1. w sprawdzonych sklepach zoologicznych [ nas to nie dotyczy]
    2. bezpośrednio u hodowcy - to o nas mowa
    I co , nic.
    A czym się różni niemiecki , holenderski farmer rozmnażający na dużą skalę ptaki , od polskiego np. "importera samochodów używanych".Niczym. Obaj działają w myśl zasady tanio kupić , wyprodukować - drogo sprzedać.
    Lobo nie zawrócisz Wisły kijem. Musimy nauczyć się poruszać się w tej "mętnej wodzie".

    [ Dodano: 2008-09-05, 11:13 ]
    Na sąsiednim portalu jest ogłoszenie , można z niego skorzystać. Ktoś przywiezie okazyjnie ptaki egzotyczne z Holandii. Ciekawi mnie ilu następnych będzie to sprawdzało czy działa.



    Temat: Ford Escort 1.4 benzyna, rok 1992 - opinie
    witam,
    jeszcze raz - jezeli sprzedajacy, niezaleznie od tego czy to jest
    zaprzyjazniona firma czy obcy czlowiek mowi, ze samochod z 92
    ma 60 tysiecy to klamie, lub - w najlepszym przypadku - nie zna
    prawdy; jeden z samochodow ktorymi jezdze (najnizszy przebieg)
    ma 93 tysiace - auto z 97 roku; jezeli samochod jest z 92 to -
    jeszcze raz - NIE MA BATA, musi miec znacznie wiekszy
    przebieg; osobiscie sprzedajacego obdarzylbym wieksza doza
    zaufania gdyby na starcie powiedzial ze auto ma 200 tysiecy
    przebiegu. jest rzecz jasna mozliwe ze bylo to 5 uato w rodzinie w
    zwiazku z czym bylo nieuzywane, ale..
    innymi slowy - odradzam; jezeli chcesz kupic samochod za ok.
    10.000 pln i nie dokladac drugie tyle do remontow to:
    - kup cc/sc - male ale kupione w kraju, czesto serwisowane i
    prawdopodobnie bezwypadkowe (ew. jakas stluczka)
    - jezeli chcesz cos wiekszego - smialo, ale napraqwde nie ma
    sensu zawracac sobie glowy i emocjonowac sie ze 'samochod tani
    i z malym przebiegiem' - to nie idzie w parze. jezeli w ogloszeniu o
    sprzedazy samochodu z 92 roku zobaczysz ze wlasciciel pisze ze
    przebieg jest 200 tysiecy, jezeli zadzwonisz i uslyszysz ze w
    dodatku jest ksiazka serwisowa - mozesz naprawde smialo kupic -
    zakladajac ze samochod nie byl maglowany; jezeli natomiast
    wlasciciel mowi ze samochod z 92 roku ma 60 tysiecy, ale
    ksiazka serwisowa gdzies sie zapodziala - na drzewo z nim.
    stracisz 'okazje', ale ostatecznie wyjdzie Cie to taniej
    pozdrawiam
    serwan



    | nie warto.. jezeli obecny wlasciciel ukrywa prawdziwy przebieg ukrywa
    | tez duzo wiecej

    To fakt, ale to nie jest "obecny wlasciciel" to stoi w "zaprzyjaznionej"
    firmie, ktora sprowadza auta z Niemiec, i to wlasnie przyjechalo z
    Niemiec.

    Pawel






    Temat: Auto Giełda
    Witam Serdecznie

    Chciałbym dzisiaj Państwu zaoferować serwis dzięki któremu mogą Państwo pośredniczyć w dokonywaniu usług kupna, sprzedaży samochodów nowych i używanych, motocykli, części samochodowych .

    [center]
    [b]Każdego dnia do Polski imporuje się ponad [color=darkred]2.4 tysiąca aut[/color]. Wielu Polaków, żyje z importu aut.[/b][/center]

    [b] 1) O serwisie[/b]

    Serwis jest oparty na łatwym w użytkowaniu autorskim CMS. Z poziomu Panelu Admina możesz :

    - tworzyć konta moderatorom ogłoszeń, by mieli dostęp do panelu admina i usuwali często SPAM
    - robić zrzut bazy danych na twój dysk ( w razie awarii serwera, włamania przez hakerów masz łatwy
    dostep do kopii)
    - konfigurować zawartość sekcji meta (tytuł, opis, słowa kluczowe, e-mail serwisu)
    - modyfikacja zawartości stron (nie musisz znać się na HTML, PHP aby zmienić
    zawartość pól na stronie łącznie 14 pól)
    - moduł statystyk (pokazuje ilośc aut w każdej kategorii)
    - edycja ogłoszeń (nadawanie uprawnień, kasowanie, - przydatne gdy chcesz aby twoje ogłoszenie było wyróżnione)

    [size=18]http://autogielda24.eu/img/admin1.jpg[/size]

    [size=18]http://autogielda24.eu/img/admin2.jpg[/size]

    [b]2) Jak zarabiać na serwisie[/b]

    - dzierżawa pól reklamowych (serwis jest bogaty w pola reklamowe łącznie 14 do
    wygospodarowania)
    - emisja reklam np. Google (szczegóły GG 7302362)
    - emisja reklam (tradedubler)
    - oferty banków (odnośnie kredytów samochodowych )
    - sprzedaż linków
    - opłaty za wyróżnienie ogłoszenie (możliwośc skonfigurowania płatności sms, bądź jeśli
    nie wiesz jak, możesz z poziomu admina wyróżniać ogłoszenia po wpłacie na konto)
    - wiele innych pozostałych sposobów

    [b]3) Co otrzymuje po kupnie serwisu ?[/b]

    - zainstalowany serwis na serwerze netarteria.pl opłacony pakiet basic okres 1 r
    - domenkę (http://twojanazwa.netarteria.pl)
    - serwis jest zabezpieczony przed kopiowaniem i sprzedawaniem, dlatego wszelkie
    próby sprzedaży bez mojej wiedzy bedą surowo karane

    [size=18]http://autogielda24.eu/img/main.jpg[/size]

    [size=18][color=darkred]
    Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć, tak szybko jak to będzie możliwe.[/color][/size]
    [size=18]
    [color=blue] Kontakt GG 7302362

    e-mail holc2@go2.pl[/color][/size]

    Sprzedaje, bo zmieniła się moja sytuacja i nie będę miał czasu na prowadzenie i rozkręcanie serwisu. Serwis został stworzony na wzór popularnego niemieckiego serwisu mobile.de

    Zapraszam do kupna.

    Cena dla forumowiczów atrakcyjniejsza .

    Pozdrawiam
    Holcu[color=red][/color]



    Temat: Mwst przy sprowadzaniu aut ?




    | uzywanych aut w reichu ? Zamiast nowki zastanawiam sie nad jakims
    rocznym
    | uzywanym ale to co sie wyrabia w polsce to przechodzi pojecie (vide moje
    | poszukiwania rocznego golfa) i w zwiazku z tym mam pytanie czy w jesli
    kupie
    | auto w niemczech mam szanse na zwrot ichniego VAT-u czyli Mwst, bo
    jezeli
    do
    | ceny auta w niemczech dolicze akcyze i 22% vatu do wychodzi drozej niz
    nowka
    | w salonie :(
    Argh ... naprawde nikt nic nie wie ?


        Wszystko zalezy od kogo kupujesz. W ogloszeniach lub przy sprzedazy jest
    przewaznie zaznaczone " zzgl. 16% MwSt - plus Vat". Jesli od osoby
    prywatnej, to nie placisz MwSt (przewaznie, chociaz powinienes) wiec nie ma
    zadnego pozniej zwotu. Masz do zaplacenia kwote netto i to wszystko. Nawet
    kupujac u handlarza lub w jakiejs niemieckiej firmie typu "auto-haus" nie
    koniecznie musimy dostac fakture z MwSt, bo niemieckie auto-komisy przyjmuja
    coraz wiecej samochodow od prywatnych wlascicieli i "prywatnie" je
    sprzedaja, omijajac ich system podatkowy. I wszyscy sa zadowoleni, oprocz
    niemieckiego fiskusa, ale to nas nie powinno obchodzic.
        Inaczej wyglada sprawa, gdy kupujemy samochod od firmy lub z salonu.
    Dostajemy wtedy prawdziwa fakture z Mwst, gdzie na fakturze jest zaznaczone:
    " auto X, cena xxxxx Euro NETTO + 16% MwSt = cena BRUTTO za auto ". Po
    spelnieniu jeszcze kilku drobnostek, mamy prawo zwrocic sie do sprzedawcy
    auta o zwrot MwSt . Ale mamy nastepny haczyk na polskiej granicy. Celnicy
    biora pod uwage cene brutto , a nie netto, a przez to nabijaja pusta kase
    panstwa, okradajac nas, gdyz faktyczna cena auta po zwrocie Mwst jest cena
    netto, ale to ich nie obchodzi. Czyli zostaje rozwiazanie odwolania sie do
    wyzszych instancji lub sad, gdzie sprawe mamy do wygrania.
         I na koniec, po pozytywnym zalatwieniu formalnosci celno-podatkowych na
    terenie RP i wczeniejszym uregulowaniu spraw wywozowych auta z D, mozemy
    odebrac nalezny nam MwSt.
    Staralem sie to jasno wytlumaczyc.

    RobKa





    Temat: ile za moja maxime
    [quote="Szalony"]
    Nie wiem czy kiedykolwiek szukales Maximy i jezdziles ogladac te z ogloszen internetowych? Przekonalbys sie wtedy w jakim stanie jest wiekszosc z tych samochodow sprzedawanych w Polsce. Byly to niestety samochody, za ktore bardzo dobrze placili i byly uzywane do tzw. dzwonow. Dlatego ,zeby kupic ladna maszynke, to trzeba troche poszukac.
    =========================
    Tak, tu się zgadzam. Nie mam Maksimy, ponieważ szukałem, ale niczego odpowiadającego opisowi w sieci - nie znalazłem. Nie potwierdzam niestety Twojej teorii "dzwonów", spotykałem raczej pojazdy w żałosnym stanie wynikającym z takiegoż żałosnego stanu umysłowego ich właścicieli. Krótko: dać chłopu gówno nie zegarek. Maksima nie da się przez dłuższy czas naprawiać w wiejskim warsztacie, przy użyciu młota i przecinaka. A jeśli takie próby będą podjęte - to stan jak opisałem. Nie ciągnę dalej, bo to osobny temat, ci wszyscy wiejscy importerzy samochodów z jednym szwagrem na niemieckim szrocie i składką na obiekt z pięciu chałup... Może kiedyś przy innej okazji.

    Osobiscie dla mnie Maxima jest samochodem rodzinnym z charakterkiem sportowym....malo docenianym..... i jeszcze pozwole sam siebie zacytowac "I niech tak zostanie"
    ==================================
    Popatrz jaki ten świat mały - w moich podróżach rozpoznawczych niedoszli sprzedawcy tak właśnie ten pojazd reklamowali. Nie mam pojęcia czy to słusznie, akurat do mnie to nie docierało, ponieważ poszukiwałem wozu z dyskretnym prestiżem, dużymi możliwościami jezdnymi, niezawodną i nie zniszczoną techniką i takąż blachą. Ale jak patrzeć na coś, co ma na przednich fotelach tzw. "koszulki", a pod spodem zaszczaną tapicerkę? Najpiękniejsza Maksima jaką spotkałem niedaleko Warszawy pochodziła z roku 1989, była w stanie IDEALNYM (a jestem wyjątkowo w tej materii upierdliwy) i jedyną jej wadą było to, że właściciel nie chciał jej sprzedać wcześniej, niż przed lipcem tego roku. Cenę prorokował na jakieś 4-5 tysięcy. Dałbym - gdyby chciał wziąć, niestety tak długo czekać nie mogę.

    Co do zasad rynku - pozostaję przy swoim. Po 35 latach poruszania się po nim mogę tyle powiedzieć, że wielu usiłowało podanym przeze mnie zasadom zaprzeczyć, niestety nie znam takiego, któremu by się udało. Do Maksimy dążę i pewnego dnia uda mi się. Najpewniej będzie to już wóz przywieziony osobiście z jakiej odległej krainy, polskich importerów mam już serdecznie dość. Z pozdrowieniami C.



    Temat: Siodła dla "bogatych inaczej"
    Karla Wet mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy. Oczywiście mozna kupić okazyjnie siodło, czy samochód czy co tam jeszcze ale ja nie mowie o okazjach, mowie o legalnej sprzedaży kradzionego sprzetu w Polsce. (chyba juz 3 raz powtarzam ,ze nie intersuje mnie kto slyszał o tym ze ktoś inny coś kupił gdzieś tam za fajna cene)

    Znam Niemców jestem tam X razy w miesiącu, Niemiec za 1 euro zysku jest w stanie zrobic wiele i nikt mi nie powie ,ze jakas stajnia wymienia sprzet na nowy raz w roku a stare (roczne) siodła przedaje po 20 euro.

    Nie wiem co moze kogos "drażnić" w sprzedazy Pfiffa? Nie znasz firmy i nie znasz ich sprzetu, nie mam zamiaru Pfiffa tutaj zachwalac ale prosze mi wybaczyć nie intersuje mnie czym Ty sie zajmujesz a co Cie intersuje moja praca? Sa ludzie ktorzy maja wybór albo kupić nowe siodło z linii eco albo kupić tanie siodło używane albo moga na oklep jeździć? A nie kupia sobie w Niemczech siodła z flomarku bo tam nie bywaja, nie maja nawet wiedzy jak osiodłac prawidlowo konia a jak maja sobie kupić używane siodło? a jak kupić uzywane siodło za budżet rzedu 400 zł ? Nawet złodzieje nie sprzedaja siodeł w takich cenach, to co jak kogos nie stać na 2 tys to ma jeździć na kocyku bo Tobie nie podba sie Pfiff? To nie jest kwestia tego czy siodła za 400 zł sa dobrze czy złe to jest dylemat typu: mam siodło lub jeżdzę na oklep. Znam ludzi ktorzy smieją sie z tych ktorzy kupują sobie buty taniej niz za 3 tysiace lub siodła tansze niż za 10 tys zł dla nich kazdy kto jezdzi w siodle za 5-6 tys jest smieszny i gdyby chciało im sie zagladac na Volte padaliby tutaj ze śmiechu czytajac o siodłach za 2 tys. Rozumiesz ich bo ja ich nie rozumiem bo co moze być "drazniącego" w tym ze kogoś nie stac na to co Ciebie?

    ale wracajac do tematu :
    Dla mnie kazdy sprzedawca ktory nie podaje nr seryjnych siodła w ofercie jest podejrzany, nie twierdze ze to paser czy ktos tam "zły" tylko jest to podejrzane czy jest to sklep (tym bardziej) czy sprzedawca z netu czy stajniokrążca. Bo co komus szkodzi podanie nr siodła? Czy jest ktos kto zgodzi sie ze mna ze zwyczaj podawania nr seryjnych siodła przy ogłoszeniu powinien byc praktykowany tez w Polsce?



    Temat: USA, swiat - moto ciekawostki
    Firma Honda zaprezentowala eksperymentalny 6 osobowy samolot odrzutowy
    nazwany MH02. Samolot nalezy do klasy "buisness jet" i jest pierwszym
    takim samolotem calkowicie zbudowanym z tworzyw kompozytowych.

    Firma Honda zaprezentowala rowniez maly silnik odrzutowy
    turbowentylatorowy HFX20 o ciagu 2200 lbs. Rzecznik firmy Hondy
    nie wyklucza uzycia tego silnika poza samolotami "w przyszlych
    technologiach transportu".

    Niemieckie zwiazki zawodowe, poprzez niemicki sad, nie dopuscily do
    wizytacji fabryki Opla w Russelsheim przez grupe amerykanow,
    menadzerow General Motors, w celu zarekomendowania zmian majacych na
    celu poprawe wydajnosci. Zwiazki uzasadnily to grozba zwolnien z pracy,
    ktore to zwolnienia wymagaja, wedlug prawa niemieckiego, uprzedniego
    powiadomienia zwiazku. General Motors przelozyl wizyte na przyszly
    termin.

    Firma Citroen we wspolpracy z firma Intel wyposazyla samochod Xsara
    w zintegrowany system rozywkowo nawigacyjny wyposazony w odtwarzacz
    filmow i dzwieku typu surround sound stereo DVD dla pasazerow,
    oraz radio z informacjami RDS. Samochod odbiera rowniez poczte
    elektroniczna i uzywajac przetwarzacza pisma na dzwiek odczytuje ja
    pasazerom. Dodatkowo transmitowane sa biezace informacje pogodowe,
    ruchu drogowego i turystyczne na zyczenie. System pracuje w oparciu
    o CPU klasy Pentium.

    Bankrutujaca firma koreanska Kia zostala przejeta przez rzad
    Korei Poludniowej i znacjonalizowana. Dzial ciezarowek zostal
    wystawiony na sprzedaz. Zainteresowana kupnem jest firma Daewoo.
    Chodza pogloski o mozliwosci wykupu firmy Kia od rzadu przez giganta
    elektronicznego - Samsung, ktora ponoc zamierza rozwinac produkcje
    motoryzacyjna.

    Firmy General Motors, Ford i Chrysler oglosily zyski netto osiagniete
    w trzecim kwartale 1998 roku;
    Ford:           1,13 mld USD
    General Motors: 1,10 mld USD
    Chrysler:       0,44 mld USD

    Kanemitsu Anraku - dyrektor firmy Nissan przyznal, ze luksusowa
    marka Infiniti jak dotad nie przynosi firmie zysku. W roku
    1998 marka Inifinity osiagnela balans zerowy i przestala przynosic
    straty.

    Uklony

      vcard.vcf
    < 1K Pobierz





    Temat: CP/DP Turbo
    Jeszcze jedna rada mi przyszła do głowy, rzecz do której ja zawsze się stosuję i wszystkich kupujacych auta uzywane do tego namawiam. I ci co stosują, raczej sobie to chwalą. Otóż nie warto napalać się na jeden konkretny model, a juz nie daj Boże konkretny model, konkretny typ silnika i kolor auta. Trzeba postawic sobie SZEROKIE warunki graniczne i brać to co będzie w jak najlepszym stanie za rozsądna kasę. Nie liczyc na okazje cenowe, najlepiej brac po rodzinie ew. znajomych. Jak ktos napali sie na konkretny silnik w konkretnym modelu, to z 60% pewnoscią mozemy przyjąć ze kasę wtopi we wraka. W najlepszym przypadku straci czas, kase i nerwy na wyszukiwanie upragnionego egzemplarza. A potem zmęczony podróżami po Polsce, kupi cos, co chwilowo go zachwyci. Aut na rynku jest pełno, ale tak na prawdę trudno znalezc cos wyjatkowo dobrego. Niestety mało kto chce sie pozbywac idealnych kilkuletnich aut z małym przebiegiem. Nie oszukujmy się, kogo stac na utrate wartosci rzedu 70-80% w wypadku jak auto jezdzi dobrze i sie nie psuje. Takich bogaczy jeszcze w Polsce jest mało. Co by nie mówic, ok 80-90% ludzi pozbywa sie aut w momencie kiedy na horyzoncie zbliżają się jakies wydatki. Mało kogo stac jeszcze aby co 3 lata kupowac sobie nowy model. Co prawda grupa takich osób sie zwiększa, ale te auta nie trafiaja do ogłoszeń i komisów. Zresztą... tych co stac na częste zmiany na nowe modele to ich poprzednie auta rozchodzą sie jak ciepłe bułeczki po rodzinie i znajomych tych ludzi... Ja sam tak kupuje samochody. Nie wybrzydzam ze nie taki model czy kolor, czy za duzy czy za maly silnik. Ciesze sie ze niski przebieg, ze auto nie bite lub ze jak bite to porządnie zrobione. a czy to auto francuskie, japonskie, niemieckie czy wloskie to ma juz drugorzędne znaczenie.... i tak dzisiaj najczęsciej poza zawieszeniem psuje sie elektronika, która w wiekszosci aut jest kilku tych samych firm...
    wybrzydzac to mogą bogacze którzy maja za duzo kasy, a i wybrzydzanie nie zawsze dobrze sie konczy....
    Bo na rynek, do komisów i ogłoszeń trafiają te nieco gorsze....



    Temat: Mistrzostwa Europy 2012 w Polsce i Ukrainie.

    bądz konsekwentny i nie używaj tego co Polskie skoro to takie złe.

    Bardzo zły przykład. Od dawna starom się nie kupować tego co polskie lub w p olsce wyprodukowane, juz wola Chińskie. Wyjątek stanowią produkty żywnościowe, ale wtedy też starom się by były przynajmnij wyprodukowane na Śląsku a jak nie do rady to wola żeby to wyprodukowoł jakiś zachodni koncern. Ciekawi mnie za to co Ty wszechpolak takiego polskiego wielce kupujesz, jak oni prawie nic sensownego nie produkują ...

    Temat dobrodziejstw związanych z budową dróg upadł już nie tylko na Śląsku


    PAP | 22.04.2009 | 03:55
    Drogi na Euro? Wyrób autostradopodobny

    Rządowi już nie chodzi o autostrady na Euro 2012, ale po prostu o przejezdność. Zamiast porządnych dróg przygotuje na mistrzostwa Europy zalane asfaltem trasy prowadzące przez rozgrzebane place budowy - przewiduje "Dziennik".
    Z takimi pseudoautostradami będą mieli do czynienia kierowcy jadący z Niemiec A2 do Warszawy oraz A4 do Rzeszowa. To ponad 200 kilometrów dwóch niezwykle ważnych europejskich tras, które przecinają w poprzek nasz kraj.

    Skąd o tym wiadomo? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała właśnie tzw. specyfikację pięciu przetargów na ponad 90-kilometrowy odcinek autostrady A2 ze Strykowa pod Łodzią do podwarszawskiej Konotopy oraz liczący 47 kilometrów odcinek A4 Jarosław-Korczowa.

    Firma, która wygra przetarg, ma "zapewnić przejezdność na czas trwania finałowego turnieju mistrzostw Europy w piłce nożnej UEFA Euro 2012". A to znaczy, jak tłumaczy Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA, że samochody będą mogły jeździć po dwóch oznakowanych pasach asfaltu, mimo że może nie być przy nich przewidzianych w projekcie obiektów, np. parkingów czy wiaduktów. Podobny, okrojony wariant autostrady rząd szykuje dla 67-km odcinka A4 z Tarnowa do Rzeszowa. - Przetarg na niego ogłosimy w ciągu dwóch miesięcy - mówi Mrugasiewicz.


    polsko zaradność



    Temat: Czy jesień zniesie akcyzę?
    Rząd zdaje sobie sprawę, że raczej przegra spór o akcyzę i próbuje przynajmniej ograniczyć krąg uprawnionych do zwrotu. W 2005 r. sprowadzono do Polski ponad 870 tys. używanych samochodów. Rok wcześniej było to ponad 828 tys. sztuk.

    W Polsce stawka akcyzy na używane auta przywiezione z zagranicy sięga 65 proc. Bez wpłacenia tej daniny nie można zarejestrować samochodu. Tymczasem w Unii Europejskiej obowiązuje zasada, że wewnętrzne przepisy podatkowe krajów członkowskich nie mogą dyskryminować towarów zakupionych w innych krajach UE.

    Wszystko zaczęło się od Golfa

    O tych regulacjach dowiedział się Maciej Brzeziński, który w czerwcu 2004 r. sprowadził sobie z Niemiec Volkswagena Golfa z 1989 r. Początkowo zapłacił 855 zł należności z tytułu podatku akcyzowego po to, by zarejestrować auto w Polsce. Potem zażądał zwrotu niesłusznie - jak stwierdził - pobranego podatku, powołując się na jego niezgodność z prawem wspólnotowym. Naczelnik Urzędu Celnego oddalił jego wniosek. Sprawa trafiła do wyższej instancji - Dyrektora Izby Celnej w Warszawie, ale i on nie przychylił się do żądania podatnika. Maciej Brzeziński złożył więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd postanowił, że zanim rozpatrzy skargę, zapyta Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS), czy nasze przepisy akcyzowe są zgodne z przepisami wspólnotowymi.

    W szczególności warszawski sąd chce wiedzieć, czy prawo unijne zezwala Polsce na nałożenie podatku akcyzowego na samochody używane, sprowadzane z innych państw członkowskich, przy jednoczesnym nieobciążaniu tym podatkiem sprzedaży samochodów używanych zarejestrowanych już w Polsce.

    Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego, do której skarżyli się Polacy, już rok temu wzywała polski rząd do zniesienia akcyzy na używane samochody. Rząd odmówił i zapowiedział, że fiskus będzie pobierał podatek akcyzowy do czasu wejścia w życie tzw. podatku ekologicznego, którego wysokość ma być uzależniona od wieku samochodu, emisji spalin i pojemności silnika. Im starsze będzie auto, tym większy podatek trzeba będzie zapłacić. Ma to sprawić, że sprowadzanie tanich, starych aut stanie się nieopłacalne.

    Rząd się broni, ale bez przekonania

    W sporze przed ETS rząd broni swojego dotychczasowego stanowiska. Natomiast reprezentant Komisji Europejskiej jest zdania, że zbyt wysoka stawka akcyzy jest nieusprawiedliwiona, bo obejmuje także tych, którzy podają fiskusowi prawdziwą wartość sprowadzonego auta. Polski rząd proponuje oczywiście, by Trybunał przychylił się do jego stanowiska, choć zdaje sobie sprawę, że to mało prawdopodobne. Dlatego chce, by ewentualny nakaz zwrotu akcyzy był ograniczony tylko do tych podatników, którzy złożyli wniosek o zwrot przed ogłoszeniem stanowiska ETS. Rząd wolałby również wypłacić samą różnicę między akcyzą od używanego auta polskiego i unijnego, co oznacza, że pieniądze odzyskają tylko ci, którzy zapłacili najwyższą akcyzę. Jak będzie - dowiemy się w najbliższych tygodniach, bo wtedy prawdopodobnie ETS ogłosi swoje stanowisko.

    Co zrobić, by odzyskać podatek?

    Trzeba złożyć wniosek do naczelnika urzędu celnego o zwrot niesłusznie pobranego podatku. Nie ma na to jakiegoś urzędowego formularza, wystarczy odręczne pismo z żądaniem stwierdzenia nadpłaty zapłaconego podatku.

    W przypadku odmowy należy odwołać się do dyrektora izby celnej, a gdy i tu nic nie wskóramy - złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Potem wystarczy czekać na orzeczenie ETS. Ostateczna decyzja w sprawie naszego wniosku musi je uwzględniać.

    Podstawa prawna:

    Wniosek o wydanie orzeczenia prejudycjalnego złożony postanowieniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wydanym dnia 22 czerwca 2005, w sprawie Maciej Brzeziński przeciwko Dyrektorowi Izby Celnej w Warszawie (Sprawa C-313/05)

    Traktat Ustanawiający Wspólnotę Europejską

    Ustawa z 23 stycznia 2004 r. o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 29, poz. 257 ze zm.)

    [motofakty.pl - link]



    Temat: Spadek wartości auta po wypadku!

    Witaj RoMan !


    Hello Góral,

    | Przez sprowadzenie do Polski tych wszystkich sztrucli wartosc mi spadla
    w
    | ciagu 3,5 roku jednym slowem zajebiscie...
    | Każdy bezwypadkowy samochód, normalnie użytkowany i serwisowany w PL, to
    | IMHO NIEPORÓWNYWALNIE GORSZY sztrucel od analogicznie użytkowanego
    samochodu
    | sprowadzonego z Niemiec.

    Żartujesz, prawda?


    Nie. W najmnieszym stopniu nie żartuję. Większość ludzi traktuje (i jest to
    prawidłowe) swoje samochody jako zwykły przedmiot użytkowy. Niestety w kraju
    o nazwie Polska - "zwyczajne" podejście do samochodu powoduje jego
    nieporównywalnie szybszą "degradację" techniczną, niż analogicznie używany
    samochód w DE. Przykłady ? Proszę bardzo - np. bardzo częste kłopoty aut
    zasilanych CR, "zbawienny" wpływ soli (układy wydechowe), trzeszczące
    tapicerki, powybijane zawieszenia i "obtarcia" lakieru na styku elementów
    ruchomych - tak jest w bardzo wielu przypadkach i nie ma innej prawdy albo
    "drugiej prawdy". Zupełnie pomijam to, które samochody ulegają szybszej
    "degradacji" od innych.


    | Ale ja tylko tak, w kwestii formalnej, bo kretyńska propaganda nt.
    | używek z "Zachodu" przybiera rozmiary pandemii i schizofrenii.

    Ale która? Ta o idealnym stanie każdego strucla sprowadzonego z
    zachodu?


    Zbędna ironia. Wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o prównanie ANALOGICZNYCH
    egzemplarzy, czyli w podobnym wieku, przebiegu i bezwypadkowe. A w takim
    zestawieniu teoryjka, że ceny spadają z powodu rzekomych sztrucli
    zwiezionych z "Zachodu" - jest poprostu głupia, a nade wszystko
    nieprawdziwa. Dobry samochód, bez względu na kraj pochodzenia (!), zawsze
    kosztuje więcej niż "pokombinowany". Tu masz przykłady:
    1. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=83844961
    2. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=73981025
    Wygląda na to, że w obu przypadkach opis jest zgodny z prawdą.
    Auto nr 1 pochodzi z PL, auto nr 2 pochodzi z DE, a różnice w cenie wynikają
    raczej tylko z róznego wyposażenia. Przy czym 80% ogloszeń na inne, pozornie
    podobne egzemlarze, są o około 1/3 tańsze. Wnioski sam sobie wyciągnij. Dla
    mnie samochód, który domyślnie przejechał 100 kkm w PL, to żaden cymes, w
    porównaniu do auta z DE o podobnych parametrach. Zakładajac prawdomówność
    opisu - auto nr 2 kupiłbym z dużo mniejszymi obawami o stan techniczny
    (szczególnie silnik i zawieszenia). Zaś innych, zdecydowanie tańszych ofert
    wcale bym nie weryfikował, bo zagrożenie "wałkiem" jest identyczne w
    odniesieniu do aut z zagranicy i tzw. "krajówek".


    | Za kryteria powyższego porównania przyjąłem stan polskich "dróg",
    | jakość paliw i poziom ogólny obsługi ASO. O różnicach w wyposażeniu
    | i zastosowanym osprzęcie (np. silnika) wolę chyba nie wspominać ...

    Hmmm...


    Przykład - VW Passat z lat 98 - 00. Auto na rynek niemiecki - osprzęt
    silnika Bosch, auto na rynek PL - "MM", "Valeo", etc. . Oczywiście z Boschem
    nie dzieje się nic, w drugim przypadku najpierw wysiada rozrusznik, potem
    alternator i kilka innych, równie "bagatelnych" cenowo elementów.... .  A
    najgorsze jest to, że niektóre części mechaniczne też są różne :(.





    Temat: Mazda 626
    Witam !
    Postaram się coś podpowiedzieć, gdyż sam jestem użytkownikiem od siedmiu lat

    można nim bardzo wygodnie podróżować (sprawdzone parokorotnie na długich
    trasach) i dużo zmieści do bagażnika-500 litrów (sedan). Moim zdaniem
    samochód jest niezniszczalny jeśli sie o niego dba. Polecam Diesla (jeśli
    chodzi o ekonomiczność-6-8/100 km) ale przy kupnie trzeba uważać żeby nie
    kupić podjechanego. Zauważyłem że ten model uwielbiają taksówkarze. Nie wiem
    jak jest z banzynkami domyślam się że również są dobre, ale pewnie swoją
    porce paliwa muszą spić. Diesle były w ofercie PEWEXU lub wcześniej POLMOTU.
    Benzynowe to chyba tylko z prywatnego importu. Polecam model tylko ze
    wspomaganiem to naprawde pomaga, a samochód do małych i lekkich nie należy.
    Samochody produkowali do 12.1991 potem nie było ich w sprzedaży przynajmniej
    w Polsce, Za granicą jeszcze 1992 ale kombi.
    Sam użytkuję taki samochód. Aktualnie ma 160 tys km i  działa bez zarzutu.
    Nie wiem co to znaczy dolewać olej itp. W tym samochodzie wymienia się tylko
    części eksploatacyjne. Klocki hamulcowe starczają na przykład na 50 tys. i
    nie jest to żaden kit.  Jeśli chodzi o ceny części  to uważam że są
    porównywalne z innymi.  Samochód w mojej opini jest niezawodny, o czym można
    się przekonać czytając różne testy niemieckiego ADAC o awaryjności
    (bezawaryjności) tego samochodu. Przez 80 tys km wymieniałem uszczelkę pod
    głowicą,  koncówkę drążka kierownicy i łożyska pompy wspomagania.
    Gdyby co to pytaj.
    Pozdrawiam
    JAG
    Mazda 626 2.0 D


    Witam wszystkich!
    Jestem świeży na tej grupie a przy tym kompletny laik w kwestiach
    motoryzacyjnych. Niedawno zrobiłem prawo jazdy i chciałbym wreszcie sobie
    kupić samochód. Nie mam jednak zbyt wiele kasy dlatego mogę sobie pozwolić
    jedynie na sprzęt używany - do 15000 PLN.
    Mój wstępny wybór padł na Mazdę 626 rocznik 1991/1992. Z tego co mówią
    znajomi jest to dobry samochód i nawet 10-latek powinien się sprawować
    nieźle, a od mojej strony (damskie podejście) model ten BARDZO, ale to
    bardzo mi się podoba wizualnie... A przy tym wygląda na to że pasuje do
    moich i mojej żoneczki gabarytów - oboje mamy pod 190 cm wzrostu...
    Mam do garść pytań dotyczących ww. samochodu:
    1) Silnik. Dwulitrowy, ale diesel czy benzyniak (chodzi mi o zywotność -
    te
    roczniki mają nabite zazwyczaj pod 200 tysięcy, zakładając oczywiście że
    poprzedni właściciel nie wypruwał z samochodu flaków)? Na cenę kupna jak
    zauważyłem w komisach i ogłoszeniach to nie rzutuje...
    2) Jakie ceny części (filtry, amortyzatory, paski, klocki hamulcowe itp)?
    3) Słabe punkty - na co trzeba uważać przy ewentualnym zakupie?
    Bardzo będę wdzięczny za porady, proszę w miarę możliwości nie odradzać mi
    tego wyboru - bardzo mi się podoba ten wózek, byłbym niepocieszony... :)
    Z góry wielkie dzięki.




    Temat: Prawo - każdego dnia...
    Polska: Akcyza za duże silniki - legalna czy nie?

    Celnicy boją się, że będą musieli zwracać nie tylko akcyzę za stare samochody, lecz także za auta nowe z silnikami powyżej 2 litrów - pisze tygodnik "Auto Świat".
    10 stycznia Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie podatnika, który zapłacił 34 tys. zł akcyzy za sprowadzenie z Niemiec luksusowego, prawie nowego Mercedesa. Marcin Rybak domaga się zwrotu różnicy pomiędzy stawką akcyzy 13,6 a 3,1%. Gdyby wygrał, fiskus musiałby zwrócić ogromne kwoty wszystkim, którzy po 1 maja 2004 roku sprowadzili z krajów Unii Europejskiej auta z silnikami o pojemności powyżej 2 litrów. Co więcej, podobna sytuacja ma miejsce w przypadku luksusowych samochodów sprzedawanych jako nowe w salonach motoryzacyjnych! O co chodzi? 1 grudnia 2006 roku Ministerstwo Finansów obniżyło stawki akcyzy na pojazdy używane sprowadzane z krajów Unii Europejskiej, zrównując je z akcyzą pobieraną od samochodów nowych. Od tamtej pory, jeśli kupujemy auto z silnikiem do 2 litrów - obojętnie nowy czy używany płacimy akcyzę w wysokości 3,1%. Jeśli jednak samochód ma silnik o większej pojemności, płacimy 13,6%. Niby wszystko jest w porządku, bo bezpośredniej dyskryminacji towarów importowanych nie ma - niezależnie od tego, gdzie samochód jest wyprodukowany, płacimy tyle samo. Jednak są podatnicy, którzy kwestionują zróżnicowanie stawek akcyzy w zależności od pojemności silnika, m.in. Marcin Rybak, którego sprawa trafiła do NSA. Twierdzi on, że w Polsce produkowane są wyłącznie samochody z silnikami do 2 litrów i przepisy podatkowe skonstruowane są tak, aby faworyzować polską produkcję. Ponieważ luksusowe samochody z większymi motorami pochodzą z zagranicy, mamy do czynienia z dyskryminacją, która jest zabroniona przez prawo wspólnotowe, nawet jeśli przepisy nie robią tego wprost, a jedynie wywołują niedozwolony skutek.

    Marcin Rybak walczy o swoje od listopada 2004 roku. Najpierw złożył wniosek o zwrot akcyzy do urzędu celnego, który jednak - jak się należało spodziewać - wydał decyzję odmowną. Podatnik odwołał się do Izby Celnej, jednak i tu spotkał się z odmową. Celnikom zrobiło się gorąco dopiero wtedy, gdy Rybak złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi i... wygrał! Sąd stwierdził, że decyzja organów celnych jest nieprawidłowa i nakazał jej zmianę. Dyrektor Izby Celnej w Łodzi złożył kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Gdyby NSA uznał kasację za zasadną, celnicy mieliby problem rozwiązany. Jednak NSA kasację odrzucił, co oznacza, że celnicy - tak jak nakazał wojewódzki sąd administracyjny - mają obowiązek wydać prawidłową decyzję administracyjną. Nie oznacza to jeszcze, że urząd celny zgodzi się teraz zwrócić pieniądze, ale celnicy są na dobrej drodze, aby ostatecznie przegrać. Jeśli tak się stanie, Marcin Rybak odzyska ponad 26 tys. nadpłaconego podatku plus karne odsetki za zwłokę, jednocześnie otwierając wszystkim, którzy sprowadzili luksusowe auta po 1 maja 2004 roku, drogę do odzyskania pieniędzy. Jeśli sprawa zakończy się po myśli Marcina Rybaka, również oficjalni importerzy będą mogli wystąpić o zwrot ogromnych kwot. Pytanie, czy te pieniądze należałyby się im, czy ludziom, którzy kupili od nich nowe samochody, jest otwarte. Z pewnością jednak budżet państwa może po raz kolejny z powodu akcyzy wpaść w poważne kłopoty.

    Komentarz redakcyjny: Niestety, nie jest prawdą, iż w Polsce nie są produkowane samochody osobowe z silnikami powyżej 2 litrów. Auta takie powstają zarówno w zakładach Opla w Gliwicach (Zafira z silnikiem benzynowym o pojemności 2,2 litra) oraz Volkswagena w Poznaniu (Transporter w wersji osobowej z silnikiem Diesla o pojemności 2,5 litra).

    źródło: www.samar.pl




    Strona 1 z 2 • Znaleziono 59 rezultatów • 1, 2 
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl.